piątek, 9 marca 2012

Dzisiejszy dzień

No więc dziś zapowiadało się całkiem fajny dzień. Pierwsze dwie lekcje były okej tak jak zwykle. Potem miałam dwa wf. Na wf jesteśmy podzieleni na dwie grupy chłopcy i dziewczyny. I to mi się bardzo podoba :)
Pierwsza godzina - siatkówka ( nie cierpię siatkówki, ale czasem lubię poodbijać sobie piłkę)
Druga godzina - koszykówka (Uwielbiam grać w kosza, dzisiaj znowu dostałam 6- za dwutakt z lewej strony :} )
No więc na wf ćwiczyliśmy dwutakt z lewej strony. Były dwa kosze. Ja, Nati, Paulina i jeszcze jedna dziewczyna ćwiczyłyśmy przy jednym a reszta dziewczyn przy drugim. Po dłuższej chwili Nati przeniosła się do tamtych dziewczyn i zrobiło mi się trochę przykro. Ale ćwiczyłam dalej i dostałam tą szóstkę. Po wf poszłyśmy się wszystkie poprzebierać do szatni. Wszystkie się wlokły więc po przebraniu się poszłam odnieść strój do szafki i pod klasę gdzie mieliśmy następną lekcję. Rzuciłam torbę pod ścianę włączyłam muzykę w mp3 i poszłam w stronę auli gdzie usiadłam na parapecie przy oknie. Mój humor był taki  markotno/smutny nie miałam po prostu humoru. Po chwili przez aulę przechodziły dziewczyny, Nati i Paulina, i mnie zawołały więc poszłam za nimi. Jestem przydupem. :[ "W podstawówce 5 i 6 klasa za bardzo się nad sobą użalałam i myślałam że nikt mnie nie lubi. Byłam beksą. :) Czasem sobie przypominam te chwile i mój humor się też pogarsza. Zostawiłam wtedy Kingę i Zuzę dla dwóch innych dziewczyn które myślałam że uważają mnie za swoje przyjaciółki tak na prawdę to byłam ich 'koleżanką' i mnie olały. Zrozumiałam swój błąd i byłam sama. Potem Kinga i Zuza mi wybaczyły i nadal jesteśmy razem. " No a wracając do tematu to poszłam za nimi i pytały się mnie co mi jest, ja mówiłam że nic. Potem na fizyce siedziałam z Benitą :) Za nami siedział taki Paweł. Pan od fizyki poprosił by spuścić żaluzje (siedziałam przy oknie, tak tyłem do okna a przodem do ściany i drzwi) Paweł chciał opuścić żaluzję pociągnął za sznurek i łuuups cała zleciała na mnie waląc mi w kark ta metalową częścią. Na szczęście nic mi nie było. :)
 Lekcja się skończyła i była następna. Usiadłam pod ścianą i słuchałam muzyki. Przytuliłam się do kolan. Drzwi mnie zasłaniały i dziewczyny mnie nie widziały. dopiero jak ktoś je zamknął to podeszły Najpierw Benita pytała się co mi jest potem Paulina to samo i Nati też. Ja że nic :) a potem była już lekcja.

Teraz jestem juz w domu. I jest całkiem spoko. A to nutka której dziś słuchałam :

To jest Polski beatboxer (nie wiem czy tak to sie pisze ale niech bedzie) Występował w 'mam talent' i 'must be the music' w zespole bruk brothers
Najlepszy beatboxer jakiego znam :) szkoda tylko że nie osobiście

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz